FotoExploracje  Lębork dokumentacja fotograficzna opuszczonych miejsc i cmentarzy

Borne Sulinowo (woj. zachodniopomorskie) - cmentarz radziecki

Borne Sulinowo (niem. Groß Born), to miasto w Polsce, w województwie zachodniopomorskim, w powiecie szczecineckim, siedziba władz gminy miejsko-wiejskiej Borne Sulinowo.
Miasto położone jest nad jeziorem Pile. W okolicy atrakcją jest tzw. podwodny las, tj. część wyspy, która zapadła się do jeziora. Dawniej płynął tu strumień Strullbach, który ginął w ziemi, a miejsce to nazywano Utraconym Źródłem (niem. Verlorener Born).
W latach 30. XX wieku na miejscu wsi Lipie (niem. Linde) zbudowano garnizon wojskowy. W 1945 przejęła go Armia Czerwona i użytkowała do października 1992. W tym okresie miasto było wyłączone spod administracji polskiej. 5 czerwca 1993 nastąpiło uroczyste otwarcie miasta, a 1 października[3] Borne Sulinowo otrzymało prawa miejskie. Do 1995 osiedliło się tutaj 1549 mieszkańców.
Układ miasta tworzy 35 ulic
Cmentarz radziecki.
Przy drodze prowadzącej z Bornego Sulinowa do Szczecinka zlokalizowany jest dawny cmentarz służący żołnierzom i ludności cywilnej, zamieszkującej przed 1992 rokiem tutejszy garnizon. 
Jest to jeden z ciekawszych cmentarzy w Polsce z uwagi na fakt, że spoczywają sowieccy żołnierze i cywile, którzy nie polegli na żadnej wojnie. Ma połowę pochówków o nieznanych nazwiskach. Część wyposażenia sowieckich grobów świadczy o niemieckim pochodzeniu. Na dodatek po roku 1970 chowano na nim wyłącznie dzieci. 

Historia tej nekropolii sięga lat 30. XXw., kiedy to tereny dzisiejszego województwa zachodniopomorskiego wchodziły w skład Niemiec. Władze nazistowskie podjęły decyzję o ulokowaniu we wsi Linde garnizonu i wydzieleniu na jego potrzeby dużego poligonu wojskowego. Cały kompleks przyjął nazwę Groß Born.
Cel w jakim Niemcy wybudowali kompleks dokładnie nie jest znany. W czasie II Wojny natomiast mieścił się tutaj obóz jeniecki.
Kiedy Niemcy opuścili miasto, zostało ono przejęte przez Armię Czerwoną i co ciekawe, sowieci pieczołowicie dbali o to, aby nikt się nie dowiedział o jego istnieniu - aż do lat 70. ubiegłego wieku Bornego Sulinowa nie zaznaczano na żadnych ogólnie dostępnych mapach. Miejsce było odizolowane do tego stopnia, iż ginących w garnizonie żołnierzy, chowani byli w specjalnie wydzielonym miejscu i w dużej mierze bez identyfikacji. Co ciekawe, do pochówków nie wykorzystywano cmentarza sowieckiego, dedykowanego żołnierzom poległym w czasie II Wojny Światowej, który znajduje się zaledwie kilka kilometrów dalej, w lesie, w pobliżu wsi Krągi. 

Obecnie znajdują się tu 344 miejsca pochówku. z których 146 jest niezidentyfikowanych, opisanych jako „nieizwiestnyj sołdat”.
Wiadomo, iż ciała zmarłych oficerów i ich rodzin transportowano do ZSRR.
Zatem kim byli „nieizwiestnyji”? I czy rzeczywiście byli to wyłącznie żołnierze?

Prawdopodobnie pochówki związane są ze stacjonowaniem w Bornem Sulinowie 6 Gwardyjskiej Witebsko-Nowogrodzkiej Dywizji Zmechanizowanej oraz z sowieckim garnizonem z odległego o 20 km Szczecinka. Nie znamy wieku ani płci „niezidentyfikowanych”. Nie było wojny, więc założyć można, iż byli to żołnierze zmarli podczas ćwiczeń na poligonach lub podczas codziennej pracy. Czy w ten sposób tuszowano te nagłe zgony? Czy przy tej okazji próbowano wymazać ich nazwiska z papierów i rejestrów?

Czy nieznane pochówki to groby dezerterów? Zbiegły żołnierz Armii Czerwonej nie żył długo, złapany sądzony był natychmiast i wyrok zapadał tylko jeden.. Nie oddawano mu honorów, a grób pozostawał bezimienny. W oficjalnych dokumentach nie ma ani nazwisk, ani daty śmierci pochowanych tu ludzi. Uciekinierów usuwano z ewidencji i nikt nie miał prawa o nich pytać.

Kolejne pytanie: czy pod epitafium „sołdat” kryje się rzeczywiście żołnierz? Na cmentarzu leżą też cywilni pracownicy tajnej radzieckiej bazy wojskowej i członkowie ich rodzin zmarli w czasie pracy. Ale wydaje się, że ich groby posiadają identyfikację. Zdecydowana większość pochodzi z lat 1945-1967, a najwięcej, bo aż 16, z 1954 roku. Wiele mogił jest otoczonych kutymi żelaznymi płotkami. Prawdopodobnie pozyskano je z poniemieckich ewangelickich cmentarzy. A może i w tym miejscu był cmentarz niemiecki?
Po 1970 roku na cmentarzu chowano – co zaskakujące - już tylko dzieci. Mogiły te robią ogromne wrażenie. Małe, otoczone płotkami. Jest ich stosunkowo dużo: 5 pochodzi z lat 70. i aż 18 z kolejnego dwudziestolecia. Na kilku grobach znajdowały się dziecięce zabawki.

Najbardziej charakterystycznym punktem na cmentarzu jest grób Iwana Paddubnego: ozdobiony pomnikiem przedstawiającym rękę trzymającą wzniesioną do góry pepeszę. Los tego obiektu jest znany. Pomnik stał wcześniej na skwerku na skrzyżowania dzisiejszych ulic Orła Białego, Lipowej i Alei Niepodległości, w samym centrum miasta. Pepesza została przeniesiona na cmentarz już po nastaniu tu Polski i jest teraz jego symbolem. Mniej znana jest historia żołnierza: spoczywający pod pomnikiem szeregowiec poległ w 1946 roku. Podobno zginął w krwawym starciu we wsi Krągi – w strzelaninie miało zginąć kilkanaście osób. Z kim walczył rok po wojnie?

W 2007 roku przeprowadzono generalny remont cmentarza, wtedy też przeniesiono tu ekshumowane szczątki sowieckich żołnierzy pochowanych na likwidowanych cmentarzach w Kołobrzegu i Białogardzie.
Źródło:
1. Olej–Kobus A., Kobus K., Rembas M. Nekropolie. Zabytkowe cmentarze wielokulturowej Polski. Warszawa 2009.
2. http://cmentarze24.pl
3. Na podstawie zebranych materiałów sporządzonych podczas oględzin terenu radzieckiego cmentarza w Bornym Sulinowie /2017 rok/.